Zaloguj się | Posty (RSS) | Komentarze (RSS)
Home » Cocktails

Negroni – Made In Italy

Dodane przez Czerwiec 11, 2012 – 19:35Komentarzy: 5

Tekst w nieco zmienionej wersji ukazał się wcześniej w magazynie Alkohole.

Wszystko co włoskie jest najlepsze. Przynajmniej tak myślą sami Włosi, więc gdyby przeprowadzić wśród nich ankietę z pytaniem o najlepszy koktajl świata, prawdopodobnie 99% wskazałoby Negroni. Pozostały procent upierałby się przy innych włoskich kreacjach koktajlowych, takich jak Bellini, Americano czy Aperol Spritz.

Włosi nie należą do zwolenników wysokoprocentowych alkoholi. Drinki są dla nich najczęściej uzupełnieniem jedzenia lub dodatkiem do La Dolce Vita – włoskiego stylu życia powiązanego z garniturami od Valentino, okularami Ray-Bana i skuterami Vespa. Większość ich koktajlowych kreacji to aperitify na zaostrzenie apetytu lub drinki, które świetnie smakują zarówno pomiędzy kolejnymi kęsami włoskiej pizzy jak i podczas odpoczynku w słońcu na plażach Capri.

Takie jest też Negroni. Charakterystyczna wytrawna gorzkość, która powstaje przy połączeniu ginu z Campari, zmieszana z ziołowymi nutami słodkiego wermutu i przyozdobiona plasterkiem soczystej pomarańczy. Negroni zawiera w sobie również ponadczasową prostotę uwielbianą przez barmanów na całym świecie. Prosty klasyczny drink, który wywodzi się z idei, że niemal wszystkie wielkie koktajle składają się z dwóch lub trzech składników.

Dlaczego jednak kraj tak dumny jak Włochy używałby w swoim najpopularniejszym koktajlu kwintesencji angielskiego smaku jakim jest gin. Odpowiedzią może być postać hrabiego Camillo Negroni, który był Obywatelem Świata, zwolennikiem ginu, bywalcem międzynarodowych barów, podróżnikiem i jeżeli wierzyć historii, twórcą Negroni. W Ameryce spędzał on czas jako kowboj i gambler, w Anglii popijał gin i zadawał się z tamtejszą arystokracją, a w rodzinnej Florencji przesiadywał w barach i delektował się dopiero co poznanym Americano.

W powojennych Włoszech, Americano czyli orzeźwiające połączenie Campari, wermutu i wody sodowej było ulubionym drinkiem Włochów i Amerykanów. Samo Americano, które wywodzi się zresztą z innej włoskiej koktajlowej kreacji – drinka Torino-Milano szybko stało się również ulubionym drinkiem hrabiego. Historia powstania Negroni głosi, że około roku 1920 podczas jednej z kolejnych wizyt w Caffe Casoni, hrabia zasugerował swojemu przyjacielowi i barmanowi Fosco Scarselli, aby wzmocnił jego drinka zamieniając wodę sodową na gin i wkrótce cała Florencja zaczęła pijać Americano „tak jak Negroni”. Sława Negroni szybko rozniosła się poza granice Włoch stając się jednym z najbardziej znanych (i najsmaczniejszych) koktajli świata.

Milano-Torino

  • 25ml Campari
  • 25ml włoskiego czerwonego wermutu

Zmieszać wszystkie składniki z lodem w szklaneczce typu old-fashioned i udekorować plasterkiem pomarańczy.

Americano

  • 25ml Campari
  • 25ml włoskiego czerwonego wermutu
  • woda sodowa

Zmieszać wszystkie składniki z lodem w szklaneczce typu old-fashioned i udekorować plasterkiem cytryny

Prostota wykonania Negroni i ogólna dostępność jego składników wpływa na jego popularność na listach koktajlowych barów na całym świecie. Barmani eksperymentują zarówno z proporcjami składników, samymi składnikami jak i metodami wykonania, racząc nas takimi wynalazkami jak sorbet czy karczochowe (z dodatkiem Cynaru) Negroni.  We Włoszech popularne jest również Negroni Sbagliato (co można przetłumaczyć jako „nieprawidłowe negroni”), które przyrządza się tak jak Americano zastępując jednak wodę sodową winem musującym, najlepiej włoskim (bo jakżeby inaczej) Prosecco.

Negroni

  • 25ml ginu
  • 25ml Campari
  • 25ml włoskiego czerwonego wermutu (np. Martini & Rossi)

Zmieszać wszystkie składniki z lodem w szklaneczce typu old-fashioned i udekorować plasterkiem pomarańczy.

Negroni Sbagliato

  • 25 ml Campari
  • 25ml czerwonego wermutu
  • Prosecco do uzupełnienia

Zmieszać wszystkie składniki z lodem w szklaneczce typu old-fashioned i udekorować plasterkiem pomarańczy.

White Negroni

  • 25ml ginu
  • 25ml Lillet Blanc
  • 25ml Suze (francuski likier o gorzko-słodkawym smaku)

Składniki jak w przypadku pozostałych wersji należy zmieszać w szklance i udekorować plastrem cytryny lub pomarańczy.

J.W.

Komentarzy: 5 »

  • philm pisze:

    Negroni, mniam… i już wiem co do meczu wieczornego sobie zrobię ;)
    Choć pewnie straight up, nie z lodem :)

    A jeśli chodzi o historię – to nie jest tak, że Mi-To i Americano to ten sam przepis? U Ciebie jest wyraźne rozróżnienie – woda sodowa, która pojawia się dopiero w Americano. Jakoś w głowie mi siedzi, że woda była już w Mi-To, a zmieniono jedynie nazwę.

    Korekta mi minus za przepuszczenie Włochów i Amerykanów małą literą ;)

  • Rafal C. pisze:

    Jacek… Twoja pani od polskiego znowu dzwoniła do redakcji…

  • Jacek Wojdylo pisze:

    za „amerykanów i włochów” przepraszam wszystkich polaków :)
    (już poprawione). dzięki

    Co do Americano i Torino-Milano, to jak zawsze w takich kwestiach są minimum dwie teorie. Jedna mówi, że to te same drinki a nazwę zmieniono aby sprawić przyjemność Amerykanom, którzy tak chętnie je popijali. Z drugiej strony pamiętam, że chyba na wykładzie „o Martini” podczas Boutiq Bar Show, Giuseppe Gallo wspominał, że Americano to „long” wersja Milano-Torino a ten (żeby było śmieszniej) wywodzi się z kolejnej kreacji zwanej Torino-Milano (mix Campari i Amaro Cora). Ile w tym prawdy nie wiem – nigdy nie zagłębiałem się tak daleko w historię Negroni – wolę poświęcić czas na jego picie :)

  • maniek pisze:

    Co prawda Włochem nie jestem, ale Negroni to jeden z moich ulubionych drinków. Aż trudno się dziwić, że ten trzy składnikowy napój ma tak bardzo charakterystyczny, wyraźny smak.

  • misza vagamundo pisze:

    Polecam rowniez wyprobowania re-mixa Negroni. Sam Negroni jest moim ulubionym, zaraz obok „Super Extra Dry Vodka Martini on the Rocks” :P. A wiec re-mix nazywa sie Oreginn, a jego autorem jest legendarny Chris Edwardes (aktualnie Hidden Bar Ibiza) [jezeli uznacie to za reklame - usuncie, ale wydaje mi sie, ze to warto wiedziec, by potem nie tworzyly sie legendy:)]:

    Oreginn:

    25 ml gin (oryginalnie Oxley)
    25 ml sweet vermouth (oryginalnie Antica Formula)
    12,5 ml Aperol
    12,5 ml Kamm&sons Ginseng spirit
    Orange zest

    Mi osobiscie smakuje, choc pozostaje wierny Oryginalnemu Negroni, ktory zawsze potrafi wprowadzic mnie w dobry nastroj :)

Dodaj komentarz!

Możesz śledzić odpowiedzi dla tego wpisu przez Kanał RSS .Możesz zostawić odpowiedź, lub dodać trackback ze swojej strony.

Dbaj o styl wypowiedzi. Trzymaj sie tematu. Nie spamuj.

*pola wymagane

Linie i paragrafy automatyczne, adres e-mail nigdy nie widoczny. Dozwolony HTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Komentarze są moderowane. Spamowanie komentarzy (reklamowanie innych stron, wpisy nie na temat itp.) może spowodować zablokowanie IP komentującego.

Aby dołączyć zdjęcie lub grafikę do swoich komentarzy, zarejestruj się na stronie Gravatar
(twój Gravatar jest obrazkiem, który podąża za Tobą od strony do strony, pojawiając się przy Twoim podpisie, kiedy na przykład komentujesz lub publikujesz wpis).


9 − = sześć