Zaloguj się | Posty (RSS) | Komentarze (RSS)
Home » Newsy

Spotkania z magią

Dodane przez Kwiecień 21, 2012 – 22:47Brak komentarzy

Ten tekst powinien znaleźć się w zakładce „z dna szuflady” bo przeleżał tam już dobre kilka tygodni. Jak zwykle wszystko zwalam na brak czasu, ale i jakiś procent lenistwa też odegrał tu swoją rolę.

Któregoś zwyczajnego poniedziałku, roku pańskiego 2012, udaliśmy się z Arcadiusem na spotkanie czarnoksiężników z grupą miejscowych adeptów magii wszelakiej, które w tajemnicy przed śmiertelnikami, odbywało się w jednej z wież leżącej przy  bardzo ruchliwym szlaku miasta zwanego Londyn. Spotkania z tak szanowanymi postaciami świata magii nie odbywają się zbyt często, więc na miejscu przywitały nas tłumy młodych uczniów, którzy choć coś niecoś magii tej już liznęli – zawsze byli łakomi nowej wiedzy nabyć.

Spotkanie rozpoczęliśmy od degustacji magicznych eliksirów, przygotowywanych od wieków przez druidów, zarówno z krajów Albionu, jak i leżącej nieopodal krainy win i śmierdzących serów, Francją zwanej. Druidzi i ich zaufani uczniowie podzielili się z nami wiedzą o przygotowywaniu magicznych mikstur, ich historii i o metodach ich zażywania, które gwarantują, że magia naprawdę działać zaczyna.

Później udaliśmy się na miejsce widokowe wieży, gdzie o historii i rodzajach magii opowiadał jeden z Arcyksiężników – Peter z rodu Dorellich. W swojej rozprawie poruszył kwestie klasyfikacji magii, jej trudnych początków i sytuacji obecnej. Zebranym adeptom przekazał również prosty sposób na zapamiętywanie magicznych zaklęć i oczarowywanie ludzi, których magom przychodzi spotykać na codzień. W międzyczasie natknęłliśmy się na kolejnych adeptów z kraju Lecha, wśród nich Piotra z Krakowa, który swoje podróże dokumentuje w księgach sztuk magicznych zwanych Alkoteką.

Razem wybraliśmy się na spotkanie ze Stanem ze słowackiej gildi magicznej, który opowiedział o ogromnie popularnej ostatnio magii z kraju kwitnącej wiśni. Stan zademonstrował zebranej gawiedzi jak posługiwać się różdzką i butlami z magicznymi eliksirami, a nawet jak sprawić by gwiazdy spadały z nieba. Co zresztą, jak nas zapewniał, udało mu się dzień wcześniej.

Po spotkaniu wyruszyliśmy na poszukiwanie jednego z magicznych miejsc, które ostatnio otwarły swoje podwoje w mieście Londyn. Łatwo nie było, bo szlak trudny tam wiedzie i nieraz drogę zgubić nam się zdarzyło… ale w poszukiwaniu Świętego Graala nie takie się już trudności pokonywało. A tam przy kielichach wypełnionych tajemniczymi miksturami oddaliśmy się dyspucie „O ciałach niewieścich i kondycji polskiej sceny magicznej”.

(zdjęcia i zapiski: Jacek z Pruchnika zwany Młodszym )

Dodaj komentarz!

Możesz śledzić odpowiedzi dla tego wpisu przez Kanał RSS .Możesz zostawić odpowiedź, lub dodać trackback ze swojej strony.

Dbaj o styl wypowiedzi. Trzymaj sie tematu. Nie spamuj.

*pola wymagane

Linie i paragrafy automatyczne, adres e-mail nigdy nie widoczny. Dozwolony HTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Komentarze są moderowane. Spamowanie komentarzy (reklamowanie innych stron, wpisy nie na temat itp.) może spowodować zablokowanie IP komentującego.

Aby dołączyć zdjęcie lub grafikę do swoich komentarzy, zarejestruj się na stronie Gravatar
(twój Gravatar jest obrazkiem, który podąża za Tobą od strony do strony, pojawiając się przy Twoim podpisie, kiedy na przykład komentujesz lub publikujesz wpis).


dwa × = 2