Zaloguj się | Posty (RSS) | Komentarze (RSS)
Home » Miksologiczne ABC

Maraschino cherries

Dodane przez Wrzesień 17, 2010 – 21:10Komentarzy: 12

Mocno chemiczny smak i niemniej sztuczny kolor, który zapewnia im chlorek wapnia, syrop kukurydziany, olej z gorzkich migdałów, fruktoza, barwniki i Bóg jeden wie co jeszcze. Są zbyt słodkie, obrzydliwie klejące i o nienaturalnym, neonowym kolorze. O czym mowa. Oczywiście o wisienkach koktajlowych, które znaleźć można niemal w każdym nowoczesnym barze. Ale nie zawsze tak było.

Maraschino cherries narodziły się najprawdopodobniej w północnych Włoszech lub Jugosławii, gdzie lokalną odmianę wiśni Marasca zalewano likierem. Z jednego z tych krajów zaczęto eksportować je do Stanów gdzie używano ich, początkowo w gastronomii a później również jako elementu dekoracyjnego w miksologii.  W międzyczasie zaczęły powstawać podróbki stosujące przeróżne metody konserwacji, jak i inne odmiany wiśni, ale rzadko zawierające likier. Dlatego też w 1912 roku Departament Rolnictwa USA zdefiniował maraschino cherries jako wiśnie Marasca zakonserwowane w likierze maraschino. Stwierdził również, że sztucznie barwione i słodzone wiśnie odmiany Royal Anne muszą być nazywane „Imitacją Maraschino Cherries”. Po wprowadzeniu Prohibicji wiśnie konserwowane w cukrze zaczęły wypierać, znikający z półek bo zawierający alkohol produkt oryginalny. W tym mniej więcej czasie profesor Ernest H. Wiegand z Uniwersytetu w OMaraschino cherriesregonie opracował metodę, którą stosuje się w konserwacji wisienek koktajlowych po dzień dzisiejszy. Po uchyleniu Prohibicji oryginalne maraschino cherries już nigdy nie wróciły do swojej świetności. Przypieczętowała to Amerykańska Agencja do Spraw Żywności i Leków, która zdefiniowała maraschino cherries jako wiśnie, które zostały zabarwione na czerwono, impregnowane w syropie cukrowym i doprawione smakiem olejku z gorzkich migdałów lub podobnym. Tak też marna imitacja stała się oryginałem.

Na szczęście nie dla wszystkich. Internetowe blogi barmańskie zapełniły się, ostatnio, przepisami na maraschino cherries i zachwytami nad smakiem powstałych produktów. A skoro mogą oni to dlaczego nie ja? Albo wy?

Zaopatrzyłem się w kilogram wiśni, wygrzebałem z kuchennej szafki laskę cynamonu i biały cukier, a z barku butelkę taniej brandy i Luxardo Maraschino. Aczkolwiek odmiana wiśni pewnie odgrywa dużą rolę, ja sam kupiłem pierwsze, które wpadły mi w ręce. I przyznać muszę, że ta mikstura tanich wiśni, takiejże brandy i likieru okazała się wyśmienita. Wisienki właściwie w niczym nie przypominają „świecących”, neonowych produktów, które można nabyć w sklepach. Są znacznie mniej słodkie ale mają o wiele głębszy smak i ciemniejszy kolor. Jedyną zauważalną wadą może być pestka. I możliwość jej połknięcia. Zwłaszcza po którymś z kolei Manhattanie.

Maraschino cherries

  • 1 kilogram wiśni
  • Laska cynamonu
  • 50ml świeżego soku cytrynowego
  • 130ml wody
  • 70 gramów cukru
  • 50ml syropu migdałowego
  • 100ml brandy
  • 100ml likieru maraschino (np. Luxardo Maraschino)

W dużym garnku zmieszaj wodę, cukier, sok cytrynowy i cynamon. Doprowadź do wrzenia a następnie gotuj na małym ogniu. Dodaj, przepłukane wcześniej, wiśnie i gotuj (ciągle na małym ogniu) przez kilka minut, od czasu do czasu mieszając. W moim przypadku to było około 6/8 minut. Wyciągnij cynamon a następnie dodaj brandy i likier i trzymaj na gazie przez następne 3/5 minut. Zdejmij z gazu, dodaj syrop migdałowy i zostaw na kilka godzin aż ochłonie. Wiśnie umieść w słoiku i zalej likierem, który wytworzył się w trakcie gotowania. Wszystko to odstaw do lodówki na minimum dwa tygodnie.

A później pozostaje już tylko delektowanie się wisienkami. Czy to w koktajlach, deserach czy jak moja dziewczyna za każdym otwarciem drzwi lodówki.

J.W.

Komentarzy: 12 »

Dodaj komentarz!

Możesz śledzić odpowiedzi dla tego wpisu przez Kanał RSS .Możesz zostawić odpowiedź, lub dodać trackback ze swojej strony.

Dbaj o styl wypowiedzi. Trzymaj sie tematu. Nie spamuj.

*pola wymagane

Linie i paragrafy automatyczne, adres e-mail nigdy nie widoczny. Dozwolony HTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Komentarze są moderowane. Spamowanie komentarzy (reklamowanie innych stron, wpisy nie na temat itp.) może spowodować zablokowanie IP komentującego.

Aby dołączyć zdjęcie lub grafikę do swoich komentarzy, zarejestruj się na stronie Gravatar
(twój Gravatar jest obrazkiem, który podąża za Tobą od strony do strony, pojawiając się przy Twoim podpisie, kiedy na przykład komentujesz lub publikujesz wpis).


5 − trzy =